Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 605 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Szklaneczka zimnego piwa

czwartek, 27 października 2011 10:36

         Szklaneczka zimnego piwa Szklaneczka zimnego piwa ma kolor żółto-złocisty. Zazwyczaj jest stawiana na tekturowej podstawce. Zapełniana do pewnej kreseczki, świadczącej ile może pomieścić. Szklaneczka zimnego piwa jest najbardziej towarzyskim naczyniem jakie znam, nawet popularna pięćdziesiątka nie może się pochwalić taką ilością dotykanych ust. O ile szklaneczka zimnego piwa jest raczej barowym naczyniem, to pięćdziesiątka jest częściej używana w domach.

 

Scena 1

 

          Październik, wieczór. Pub na Krakowskim, miejsce ekstra tuz przy barze. Towarzystwo - szklaneczka zimnego piwa. Wszelkie dywagacje nad towarzystwem sa zbędne. Świadomy wybór tego miejsca oraz martwej rzeczy jako towarzyszki, nie jest skutkiem jakiś problemów emocjonalnych. Jest niczym innym jak celowym wyborem pomiędzy żywymi ustami, które przeważnie mówią i trzeba ich słuchać a nawet, o zgrozo, uważnie. Stad tam osobowa samotność w pubie. Szklaneczka zimnego piwa po prostu stoi i czeka, czeka na opróżnienie, gdyż takie mam zadanie. Nic nie mówi, nie pospiesza, po prostu czeka. Widać jest doświadczona, gdyż nie jeden gość tego pubu już z niej pil. A swoja droga, mam nadzieje, ze jest dobrze umyta. Tak myślę, ze gdyby mogła mi powiedzieć ile to rzeczy się nasłuchała, śmiechy, rozmowy, nerwy, płacze, krzyki. Jednym słowem wszystko co targa ludzkimi emocjami.

 

Scena 2

 

         Październik, południe, Muszlowa 3/136. Tło muzyczne – Riverside. Ekran monitora mnie już męczy. Tak jak ja na niego się patrzę, tak on mnie też ogląda. Do tej pory myślałem, ze to ja mam przewagę nad nim, ingerując w niego, pisząc na nim, oglądając, zmieniając tapete. Jednak teraz monitor pokazał mi, ze tak do końca nie jest. Mam go dość ale on wiem, ze jestem od niego uzależniany ale w przeciwieństwie do większości, nie martwię się tym. Uzależnienie do książek jest dobre, uzależnienie od monitora jest złe. Wiec czym jest czytanie książek w postaci e-booków ?! Takie światopoglądowe schizofrenie, to domena naszych czasów. Dlatego postanowiłem za wszelką cenę opowiedzieć się po jednej ze stron i nie oszaleć. Stawić temu czoło, jak korsarz czarno-białej Karaweli.

 

Korelacja

 

        Obie sceny są niczym innym jak obowiązkiem i przyjemnością. Jak je pogodzić?! Proste rozwiązanie przychodzi najtrudniej. Od niepamiętnych czasów, zawsze mi powtarzano, ze porządek i kolejność musi być. Rozłożenie w czasie i przestrzeni. Ten mój „przebłysk geniuszu” sprawił, ze po dziennych obowiązkach, wieczorem udam się na spotkanie ze szklaneczką zimnego piwa. Wszystko ma swoje miejsce i trzeba tylko tych zasad przestrzegać. Kurwa, dlaczego czasem musze cos przekombinować, próbować przestawić?! No właśnie i tym nazwę czasem swoje błędy. Każdy ma swoja indywidualną kolejność, której trzeba tylko przestrzegać.

 

Inwersja scen

 

        Jeeeej….ale to cholernie schematyczne, nudne. Wiec tym razem, ide na szklaneczkę zimnego piwa a wieczorem usiądę do pracy. Skutki tej inwersji poznam wieczorem ale z wielką satysfakcja i entuzjazmem chce to zrobić. Wiec zdrówko za jakąś godzinkę…. ….i pojechał


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Człowiek Osa

czwartek, 27 października 2011 9:54

         Osa ( Vespula) - rodzaj owadów charakteryzujący sie kontrastowym ubarwieniem, zazwyczaj żółto-czarnym oraz posiadaniem żądła stanowiącego naturalną broń w razie zagrożenia, a także ułatwiającego uśmiercanie ofiary. zródło: Wikipedia, 2011

Ilekroć spotkam taką osę uciekam od niej jak najdalej, z oczywistych powodów. Są jednak ludzie Osy, a uciec od nich juz trudniej, ponieważ nie maja żółto-czarnych ubarwień. Sa pośród Nas, i czekają az żądło wbije sie w Nas. Czasem można ich łatwo dostrzec, ich jednoznaczne spojrzenie nas namierza, wybiera jako ofiarę. Czasem sa to nasi znajomi...ludzie Osy. Biada nam wtedy, gdyż ufamy im, nie wiemy, ze maja żądło jadu, swojego jadu. Produkują go aby nim zatruwać innych.

         Swoja ose spotkałem niedawno. Z charakterystyczną dla siebie cecha, przyleciała gdy nie byłem czujny. Czujność jest tym, co zawsze śpi wtedy kiedy nie powinna. Osa wiedziała kiedy będzie spała. Skąd to wiedziała?! Do tej pory czasem w autobusie sie zastanawia nad ta zdolnością "TEJ" Osy. Skąd ona wiedziała. Skutki użądlenia były bolesne, miejsce spuchło i nie dało sie przyłożyć okładem. Miało trwać krótko. Trwało ok 2 tygodnie!!!Szlag by to trafił. Dwa tygodnie widoczny był ślad.

         Francuski korsarz stojąc przy burcie widział zbliżający sie statek. Wiatr zdmuchnął jego i tak ledwo tlącą sie fajkę. Słońce chyliło sie ku zachodowi. Jego zmęczone, lecz silne oczy z trwogą obserwowały białe, zbliżające sie żagle obcego statku. Jego załoga z jeszcze większa trwogą spoglądała na zbliżające sie niebezpieczeństwo. Oni wszyscy wiedzieli, ze na tej pięknej Karaweli o charakterystycznych wysokich nadbudówkach, o sniezno-białych żaglach, znajduje sie człowiek, który nie swoja wątła budową ale ukrytym żądłem zatruje życie załodze. Oni wiedzieli, oni czuli jak rozpoznać człowieka Osę , ja tego nie widziałem

         Wszelkie podobieństwo sytuacyjne jest przez autora wymyślone w celu przybliżenia człowieka Osy. Jedynie czujność w najmniej spodziewanym momencie może nas przed nim ochronić


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

Tzw Wkurw Myślowy, czyli jak stracić czas

piątek, 06 maja 2011 12:28

 

            Ten sam pokój, ten sam fotel. Widocznie pisanie zbiera mnie właśnie w tych ściśle określonych miejscach. Tło jest zazwyczaj zmienne wiec i dla mnie dzisiaj przygrywa Porcupine Tree. Dość wyraźny wpływ Pink Floydów wyraźnie można w ich muzyce wyczuć choć w bardziej modernistycznym charakterze. Myślę jednak, ze jeśli Roger Waters i spółka dalej by grali, to podrasowaliby swoje dzieła czymś współczesnym .

            Dziecko w tramwaju siedzi obok matki, jest niegrzeczne , matka dziecko strofuje. Dziecko nie rozumie  nakazów matki, nie rozumie ich sensu. Dlaczego matka zachowuje się tak, sokoro ta podróż może minąć w ciekawszej, weselszej atmosferze. Śmiejąc się, wiercąc się, dotykając wszystkiego daje świadectwo swojemu entuzjazmu.  

            Nie , nie wiedze tego przed oczami w tej chwili. To było jedno z wielu sytuacji, które przypominamy siebie , nie wiedząc dlaczego akurat takie zostało wyselekcjonowane przez nasz umysł a później wyświetlone jeszcze raz. Czy zostało przywrócone z jakiegoś powodu, które ma jakiś podświadomy wpływ na mnie?! Nie wiem. Zastanawiając się nad tym dłużej, ciekawe czy jestem w stanie dopasować sobie sytuacje do aktualnego mojego stanu. Wybrać takie momenty w ostatnich dniach, miesiącach, które potrafią wytłumaczyć dlaczego akurat scena matki z dzieckiem została wyświetlona w mojej wyobraźni. Jeśli wezmę pod uwagę, to ze być może w moim umyśle rodzi się już poczucie bycia ojcem, to czy znajdę więcej argumentów w swoim ostatnim okresie, potwierdzające tą tezę?! Myślę, ze znajdę.

            Człowiek oceniający drugiego człowieka stawia pewną ocenę. Jeśli jest pozytywna , szuka pozytywnych argumentów niejako fałszujących rzeczywistość – odruch podświadomy?! A może po prostu jest to po prostu wygoda, nie musi być obiektywy, bo przecież obiektywizm jest trudny, męczący. A co jeśli obiektywne osądy nie będą pasować do jego oceny?! Podobnie musi być z negatywna oceną, szukamy negatywnych argumentów, które w analogiczny sposób mogą zacierać rzeczywistość. Hmmm…

            Matka z niegrzecznym dzieckiem przypomniała mi się dlatego, ze po prostu była to wyróżniającą się scena dzisiejszego ranka. Nic konkretnego się nie stało. Było to moje obiektywne myślenie ….kurwa mac i tyle zachodu o jedną myśl. Pieprze nie myślę…

I tym sposobem autor postu zajął się obieraniem ziemniaków to przyszłego obiadu. Z poczuciem straconego czasu pozdrawia wszelkich filozofów życiowych

Osoby biorące udział w tym niecodziennym zdarzeniu w tramwaju pozostają nieznane, za co autor im serdecznie dziękuje.

 

 

 

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Dobry sen, dobry nastrój

wtorek, 26 kwietnia 2011 15:16

Sędzia Falcone

Podczas mojego pobytu w Krakowie zdarzyła się pewna dziwna sytuacja. Przechodziłem obok budynku sądu w Krakowie na ulicy Sądowej, gdzie ktoś mnie obraził  a był to sędzia Federico Falcone. Przechodząc tuż obok wejścia , nagle jakiś człowiek do mnie

- zjeżdżaj Ty byku stary

Zastanowiłem się, kto to może być. Co to za gamoń sądowy tak do mnie mówi. Przedstawiłem się mu i powiedziałem, ze nie jestem bykiem starym, tylko prezesem sądu ale tutaj z Krakowa. No co on powiedział

- Przepraszam prezesa serdecznie, się pomyliłem. Prowadzę tu jakoś akcje ale sam zapomniałem jaką

Sędzia Falcone zaprosił mnie do dalszej współpracy a na razie poszliśmy do kina

Na film włoski pt „ Sycylijska mafia i jej sędziowie”. Po seansie zbudziłem się i pomyślałem, jak to miło poznać człowieka

 


oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

pomyłki w życiu ... ale cóż , trzeba wypić to piwo

wtorek, 26 kwietnia 2011 15:00

Bawiłem się kiedyś zapałkami i nagle podpaliłem dom. Najpierw zapaliły się ubrania a potem słodycze. Zadzwoniłem po straż pożarną i przyjechali za minute…dobry czas mieli. Dzwonią do drzwi, otwieram i okazała się, ze afery narobiłem, bo to nie była straż pożarna tylko Zorro, widać zle mnie połączyło. No wiec Zorro podchodzi do mnie, powiewa czarną peleryną i pyta

- czemus mnie wzywał?

- Panie Zorro

mówię

- dogadajmy się jakoś, Tu się przecież pali

I pokazałem mu palcem. Zdziwił się i znowu zaczął mnie wypytywać, „a jak to się stało?” a ja musiałem mu tłumaczyć , ze to nie moja wina, bo skąd miałem wiedzieć, że uda mi się podpalić dom.

- Ach tak

powiedział

- chłopczyki, nie baw się więcej zapałkami, dobrze?!

No i wreszcie wziął się wreszcie do gaszenia. Wyjął gaśnice z kieszeni i zgasił ogień

- Panie Tomku, przepraszam, ze tak na Pana nakrzyczałem ale taki już ze mnie zimny drań.

Morał z tej opowieści jest taki.

Jeden – nie baw się zapałkami dziecino, póki rodziców nie ma w domu

Dwa – jak już dzwonisz po pomoc, to lepiej do straży pożarnej, bo Zorro za duzo gada

 

 

 


oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

wtorek, 19 września 2017

Licznik odwiedzin:  1 547  

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

O mnie

Farciarz ze mnie, gdyż mogę sobie pozwolić na pisanie co mi przyjdzie do głowy, bez większych konsekwencji, wiec czegóż można więcej chcieć od życia...no może szklaneczki dobrego piwka

O moim bloogu

Czas pomiędzy wypiciem porannej kawy a wieczornej herbaty zmusza nas do pewnej analizy swojego życia

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 1547

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl